Pytany, czy zamierza rozmawiać z obecnym sekretarzem generalnym PZPN Zdzisławem Kręciną, który deklarował chęć takiego spotkania, powiedział, że nie podjął decyzji, lecz na pewno porozmawia z Kleiberem.
"Pan prezes Kleiber był już moim przedstawicielem, chciałbym od niego uzyskać jak najwięcej informacji. Chcę przypomnieć, że sprawę PZPN - przywracanie praworządności w tym związku zaczęliśmy już rozwiązywać w poprzedniej kadencji parlamentu. Wtedy podjęto liczne działania prokuratorsko-policyjne" - powiedział dziennikarzom prezydent w samolocie w drodze powrotnej z wizyty na Ukrainie.
Lech Kaczyński powiedział, że zawsze chętnie spotka się też z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim. "Ja mam słabość do tego człowieka" - dodał.
Przyznał, że w związku z wyjazdem na Ukrainę, do spotkania jeszcze nie doszło i nadal ma zajęty kalendarz. Ale - jak dodał - "trzeba będzie spotkać się o 12 w nocy, to się spotkamy".
W czwartek o godz. 11.00 w Warszawie rozpocząć ma się zjazd PZPN, który ma wybrać nowe władze związku.
Podczas wizyty na Ukrainie Lech Kaczyński i ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko w środę zwiedzili budowany w Doniecku nowy stadion na EURO-2012. Budowa jest już bardzo zaawansowana.
"To oczywiście nie odpowiada na wszystkie pytania, związane z infrastrukturą. EURO, to nie tylko stadiony"
Pytany, czy Ukraińcy zdążą na EURO, prezydent powiedział, że z tym stadionem na pewno, bo do jego ukończenie zostało jedynie kilka miesięcy.
"To oczywiście nie odpowiada na wszystkie pytania, związane z infrastrukturą. EURO, to nie tylko stadiony" - mówił Lech Kaczyński.
"Myślę, że dadzą sobie radę, jeśli chodzi o stadiony. Z infrastrukturą może nie być idealnie, ale proszę pamiętać, że to nie Niemcy, czy Francja organizują te mistrzostwa, tylko Polska i Ukraina. Polska jest tu w znacznie lepszej sytuacji" - dodał prezydent.
Dziennikarze pytali, czy nie obawia się, że władze piłkarskie odbiorą naszym krajom organizację tych mistrzostw. Prezydent powiedział, że tak stanowczy krok ze strony europejskiej organizacji piłki nożnej, byłby bardzo ryzykowny.