Szwedzki biegacz narciarski Mathias Fredriksson ostatnie dni przygotowań przed rozpoczęciem zawodów Pucharu Świata spędzi z obrożą na nodze, która jest karą za zbyt szybką jazdę samochodem.

Fredriksson, który w karierze zdobył cztery medale mistrzostw świata i jeden olimpijski (brąz w sztafecie 4 x 10 km w Turynie) i był zwycięzcą Pucharu Świata w sezonie 2002/2003, został zatrzymany przez norweską policję w drodze na trening.

W miejscu, gdzie ograniczenie wynosi 80 kilometrów na godzinę Fredriksson jechał z szybkością 146 kilometrów na godzinę. Według norweskiego prawa przekroczenie szybkości o ponad 30 kilometrów na godzinę kwalifikuje się nie tylko do odebrania prawa jazdy i wysokiej grzywny, lecz również do kary więzienia. Norweski sąd skazał go w piątek na 16 dni pozbawienia wolności i odesłał sprawę do Szwecji. Fredriksson będzie musiał nosić specjalną obrożę na nodze, która będzie monitorować jego przebywanie w domu.

"Karę uda się tak ustawić czasowo, że wystartuję 22 listopada w premierze PŚ w Gallivare. Pobyt w domu poświęcę treningowi siłowemu" - powiedział Fredriksson.

"Mathias jest w bardzo dobrej formie i na treningach jest najlepszy. Fakt, że został ukarany nie wpłynie w żadnym wypadku na jego starty w reprezentacji, ponieważ jazda samochodem to prywatna sprawa" - powiedział trener reprezentacji Szwecji Joakim Abrahamsson.