Piotrkowski sąd, przed którym toczy się proces w tzw. seksferze w Samoobronie, odrzucił wniosek obrony o zmianę składu sędziowskiego. Oskarżonymi w procesie są lider Samoobrony Andrzej Lepper oraz b. wiceszef tej partii Stanisław Łyżwiński.
Motywując swój wniosek obrona przedstawiła artykuł, który ukazał się kilka miesięcy temu w jednej z gazet, na kilka dni przed rozpoczęciem procesu. Był to wywiad z sędzią, która miała prowadzić proces. W wywiadzie, sędzia mówiła o procesie i jego szczegółach, co zdaniem obrony świadczy, że "z góry przyjęła określoną tezę i przez to jest ona nieobiektywna".
Proces w tzw. seksaferze w Samoobronie toczy się od maja za zamkniętymi drzwiami
Łyżwiński, który od sierpnia ubiegłego roku przebywa w areszcie, oskarżony jest m.in. o gwałt, a obaj b. posłowie - o "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek tej partii. Przed sądem Lepper i Łyżwiński nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Liderowi Samoobrony grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu - do 10 lat więzienia.
Śledztwo w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie wszczęto w grudniu 2006 r. po publikacji w GW
Tekst powstał na podstawie relacji Anety Krawczyk, b. radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego. Kobieta utrzymuje, że pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu