Timur W. został zatrzymany, a następnie zwolniony, ponieważ Rosjanie nie dopełnili wymaganych przez prawo międzynarodowe warunków, by sprawa tego mężczyzny mogła trafić do sądu.
Zaraz po zatrzymaniu w środę polscy śledczy powiadomili Moskwę, że w ręce policji wpadł poszukiwany w Rosji Czeczen. Tamtejsza prokuratura nie nadesłała jednak dotąd dokumentów, na podstawie których można by sporządzić wniosek do sądu, otwierający możliwość ekstradycji.
Po 48 godzinach mężczyznę trzeba było wypuścić na wolność. Co ciekawe, Timur W. od 10 lat z rodziną mieszka w naszym kraju. Ma kartę stałego pobytu. Policja zna jego miejsce zamieszkania.