Prywatna firma senatora PiS Grzegorza Biereckiego i fundacja, której szefuje jego brat, przejęły kontrolę nad Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK i setkami milionów złotych, które Kasy wpłaciły na ubezpieczenie oszczędności swoich członków - podała "Gazeta Wyborcza"
Reklama

We wrześniu 2012 r. po obięciu kas państwowym nadzorem, kontrolę nad TUW SKOK, wraz z kapitałem w wysokości 350 mln zł i zgromadzonymi składkami przejęła firma senatora PiS Grzegorza Biereckiego i fundacja Wspierania Ubezpieczeń Wzajemnych, której prezesem jest Jarosław Bierecki - ustaliła "Wyborcza".

"Podmioty te przejęły kontrolę nad TUW SKOK, mimo że wspólnie miały niespełna 4 proc. jego udziałów" - czytamy w artykule.

Według obliczeń gazety łącznie do kasy TUW wpłynęło około 450 mln zł, ale kiedy przyszło do wypłat pieniędzy po bankructwie kolejnych SKOK-ów, to "ich członkom oszczędności wypłacał tylko Bankowy Fundusz Gwarancyjny". Według wiceprezesa SKOK-u Kwiatkowskiego, Edmunda Gębarowskiego pozwoliło to na to, by "kasa stała się zakładnikiem woli senatora Biereckiego i jego ludzi". Gazeta przypomina także, że Bierecki po zrezygnowaniu z funkcji prezesa TUW SKOK, jako senator chce wprowadzenia ustaw, które pozwolą stworzyć sieć małych TUW dla rolników.