Czasowo wstrzymano odloty z rzymskiego lotnika Fiumicino, zakłócony jest też grafik przylotów. Powodem jest słaba widoczność wywołana pożarem pobliskich lasów sosnowych. O takiej decyzji poinformowały linie Alitalia. Zdjęcia zamieszczane w internecie pokazują gęste zadymienie okolic portu lotniczego.

Na miejscu są już dziesiątki przedstawicieli służb - od policji, przez strażaków po oddziały obrony cywilnej. Kłęby biało-czarnego dymu unoszące się nad lotniskiem widać nawet z dużej odległości. Ogień dostał się także na jeden z parkingów, niszcząc kilka samochodów. Na lotnisko przyjechał także burmistrz Fiumicino Esterino Montino. Jak powiedział, sytuacja jest poważna, gdyż pożar ma najprawdopodobniej trzy ogniska. Sytuację dodatkowo utrudnia silny wiatr.

W maju Fiumicono było zamknięte z powodu pożaru jednego z terminali. Według szacunkowych danych Alitalii, żywioł spowodował straty w wysokości 80 milionów euro. Ostateczny bilans będzie znany, gdy lotnisko wróci do normalnego trybu działania. Szef Alitalii Slivano Cassano ostrzegł, że jeśli władze lotniska Fiumicino nadal będą skupiać się na tanich liniach i na "miernym serwisie", to włoski narodowy przewoźnik wycofa się z tego portu.