Nie musimy obawiać się w Polsce ataku terrorystów - uspokaja sejmowa Komisja do Spraw Służb Specjalnych. W trakcie dzisiejszego posiedzenia zastępca szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego udzielił informacji dotyczących ewentualnego powrotu obywateli państw europejskich, którzy uczestniczą w konfliktach na Bliskim Wschodzie.

Szef Komisji Marek Biernacki z PO zapewnia, że polskie służby intensywnie monitorują sytuację i są uczulone na ewentualne zagrożenia, zwłaszcza po wydarzeniach w Paryżu. Nowe zagrożenia wymagają jednak wzmocnienia służb. Wiceszef ABW powiedział Komisji że służby robią co mogą, ale ich aktywność i zasoby muszą być dostosowane do zagrożeń, do czego przychyla się też Komisja, twierdząc że służby powinny być systematycznie wzmacniane.

Jak mówi Stanisław Wziątek z SLD, zastępca przewodniczącego Komisji, polski wywiad ma dobre rozpoznanie co do zagrożeń ze strony osób zaangażowanych w działalność dżihadystów. Po stronie ugrupowań o charakterze terrorystycznym działało kilku Polaków bądź osób pochodzenia polskiego. Niektórzy spośród nich opuścili już miejsca, w których operowali ale żadna z tych osób nie znajduje się jednak w naszym kraju. Jeśli wrócą do Polski i będzie im można udowodnić udział w nielegalnych działaniach, to służby będą miały formalne możliwości ich zatrzymania. - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej Wziątek.

Marek Opioła z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że ABW, bazując na konkretnych i rzetelnie zebranych informacjach już przygotowuje się do wdrażania określonych procedur prawnych. Udokumentowano konkretne przypadki, które umożliwiają postawienie konkretnych zarzutów na podstawie art.140 KK. ABW ma złożyć w tej sprawie stosowne dokumenty w prokuraturze.

Opioła podkreśla jednak, że chociaż polscy muzułmanie się nie radykalizują, to dochodzi do tego w przypadku polskich obywateli w innych krajach Europy. Dlatego też ABW musi dalej na bieżąco monitorować sytuację.