W Tajlandii, gdzie 22 maja doszło do przewrotu wojskowego, wciąż panuje napięta sytuacja. Władzę w kraju przejęła armia. Aresztowano przywódców protestów. Zamach stanu w Tajlandii potępiły m.in. USA i Unia Europejska.

Nowe władze wojskowe nakazały byłej premier Yingluck Shinawatrze stawienie się na specjalne spotkanie poświęcone sytuacji w kraju. Decyzją Sądu Konstytucyjnego została ona odsunięta od rządzenia na początku maja, ponieważ udowodniono jej nadużycia. Od wczoraj premierem Tajlandii jest szef sił zbrojnych generał Prayuth Chan-ocha, który dokonał zamachu stanu.

Generał ma 23 maja spotkać się z królem Tajlandii w jego letniej rezydencji w Hua Hin. Sytuacja w stolicy Tajlandii, Bangkoku, na razie jest spokojna. Zawieszone zostało jednak nadawanie stacji telewizyjnych i radiowych. Zablokowano też zagraniczne kanały informacyjne.

Od godziny 22 do 5 rano w Tajlandii obowiązuje godzina policyjna.

Reklama