Czternastu ekologów Greenpeace'u ze statku "Arctic Sunrise" otrzymało wizy wyjazdowe z Rosji. Tym samym mogą oni wrócić już do domów. Jak ustaliło Polskie Radio, Polak Tomasz Dziemanczuk rosyjską wizę otrzyma zapewne jutro.
Reklama

Rosyjski wymiar sprawiedliwości zamknął już postępowania wobec wszystkich 30 działaczy organizacji ekologicznej Greenpeace aresztowanych po akcji w Arktyce. Rosyjskie władze umorzyły wcześniej toczące się przeciwko nim śledztwo. To efekt ogłoszonej niedawno amnestii.

Statek "Arctic Sunrise" nadal pozostaje pod kontrolą rosyjskich władz. 18 września z pokładu tej jednostki ekolodzy usiłowali dostać się na należącą do koncernu paliwowego Gazprom platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Barentsa. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko wydobyciu ropy w Arktyce.

Po zakończeniu śledztwa statek powinien być przekazany właścicielowi. Najprawdopodobniej jednak nastąpi to dopiero po prawosławnych świętach Bożego Narodzenia, czyli w styczniu.