Radna do Tuska: Kolesiostwo i rozdawanie posad. Nie do takiej PO wstępowałam

Listy fot. shutterstock.com
Listy fot. shutterstock.comShutterStock
7 maja 2013

Kolesiostwo, rozdawanie posad, brak wizji działania. Miasto umiera. Jest to niestety prosta droga do "syndromu Rybnika - napisała w liście do Donalda Tuska Dorota Połedniok, radna z Siemianowic.

"Nasze miasto powoli umiera. Znikają kolejne zakłady pracy, ludzie wyjeżdżają w świat, wzrasta narkomania wśród dzieci i młodzieży. Taka jest prawda. Upada też Szpital Miejski, a pieniędzy władzy wystarcza tylko na nagrody dla prezydentów i członków jego ekipy" - napisała w liście do Donalda Tuska radna z SIemianowic, Dorota Połedniok. 

Radna zwraca uwagę na to jak prezydent Jacek Guzy zadłużył miasto. "W wielokrotnych rozmowach z członkami naszego klubu PO zadawałam pytanie dlaczego jako radna mam popierać człowieka, który zadłużył miasto do ponad 65 mln zł (przy budżecie 237 mln), który skąpi środków na inwestycje i rozwój i który nie potrafi sięgnąć po unijne pieniądze" - czytamy.

Połedniok usiłowała skontaktować się z Jackiem Matusiewiczem, przewodniczącym Platformy w Siemianowicach. Z powodu braku kontaktu z jego strony zaproponowała publicznie wyjście z koalicji z lokalnym Forum Samorządowym popierającym prezydenta. Według jej relacji po tym została zawieszona w prawach członka PO.

"Nie do takiej PO wstępowałam. Nie dla takiej PO wróciłam z Anglii. Nie takiej PO uwierzyłam" - napisała w apelu do premiera.

Ze skanem dokumentu można zapoznać się na blogu radnej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.