Adwokaci byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'a Strauss-Kahna pojawią się w marcu przed sądem w Nowym Jorku, by bronić swego klienta przed cywilnym pozwem o napaść seksualną złożonym przez hotelową pokojówkę - podał w czwartek Reuters.

Według pozwu, który zgłosiła w sierpniu Nafissatou Diallo, w maju Strauss-Kahn zmusił ją do uprawiania seksu oralnego w swym apartamencie w hotelu Sofitel na Manhattanie.

Jak się przypuszcza, 15 marca w trakcie przesłuchania przed sądem najwyższym stanu Nowy Jork w dzielnicy Bronx adwokaci Strauss-Kahna wystąpią o odrzucenie pozwu.

Zarzuty karne wobec byłego szefa MFW zostały oddalone we wrześniu, po tym gdy amerykańscy prokuratorzy znaleźli sprzeczności w zeznaniach Diallo.

Wcześniej w tym tygodniu Strauss-Kahn został na dwa dni aresztowany przez francuskie władze śledcze, które przesłuchały go w związku z podejrzeniami o współudział w dostarczaniu prostytutek klientom luksusowego hotelu Carlton w Lille. Nie wyklucza się dalszego postępowania w tej sprawie.

Adwokaci Strauss-Kahna twierdzą, że przed skutkami pozwu cywilnego chroni go immunitet dyplomatyczny przysługujący szefowi MFW, choć zrezygnował on z tego stanowiska po aresztowaniu.

Douglas Wigdor, jeden z adwokatów Diallo, nazwał odwołanie się do immunitetu "taktyka opóźniającą" i wyraził przekonanie, że sąd takiego argumentu nie uzna. Komentarza obrońców Strauss-Kahna na ten temat na razie brak.

Na marcowym przesłuchaniu nie będzie wymagana obecność Strauss-Kahna ani Diallo. Według Wigdora jeszcze nie wiadomo, czy Diallo się tam pojawi.

Zgodnie z amerykańskim prawem pozew cywilny pozostaje w mocy również po oddaleniu zarzutów kryminalnych w tej samej sprawie. W porównaniu z postępowaniem karnym do zasądzenia odpowiedzialności cywilnej wystarcza mniej rozbudowany materiał dowodowy.

Strauss-Kahn nazwał incydent z Diallo "moralnym błędem", ale utrzymuje, że doszło do niego za obopólną zgodą.