Do jesieni mieszkania będzie musiało opuścić około 600 bytomian. Domy się walą, bo pod nimi górnicy kopią węgiel - informuje "Gazeta Wyborcza".
W sumie zagrożonych jest 28 budynków. Prezydent miasta Piotr Koj mówi o klęsce żywiołowej. "Sytuacja jest krytyczna. Gdyby nagle zaczął pogarszać się stan tych budynków, to miejsca dla mieszkańców przygotowujemy w szkołach" - zapowiada.
Pierwsze ewakuacje rozpoczęły się pod koniec lipca. Swoje mieszkania opuściło już 80 osób. Jan Czypionka z Kompanii Węglowej mówi, że kopalnia zapłaci za remonty oraz hostele i mieszkania zastępcze dla ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu