Hypki o Miłoszu: niewinny, ale popełnił błędy

11 stycznia 2011

Ppłk Marek Miłosz, prawomocnie uniewinniony od zarzutu sprowadzenia ryzyka katastrofy, popełnił błędy, które doprowadziły do wypadku, i nie należy robić z niego bohatera - uważa sekretarz Krajowej rady Lotnictwa Tomasz Hypki.

"Nie jestem za karaniem, ale to, że pilot nie ponosi odpowiedzialności karnej, nie oznacza, że nie popełnił błędów i nie przyczynił się do wypadku. Robienie z niego bohatera jest błędem" - powiedział Hypki we wtorek PAP.

Dodał, że błędami dowódcy załogi śmigłowca było niezapoznanie się z prognozą pogody i niewłączenie ogrzewania wlotów silnika mimo niskiej temperatury i dużej wilgotności.

Według Hypkiego, kiedy silniki wskutek oblodzenia się wyłączyły, pilot miał minimalny wpływ na to, co się stanie z ciężkim śmigłowcem opadającym z małej wysokości.

"Mieli mnóstwo szczęścia, że nikt nie zginął, i że rozbity śmigłowiec się nie zapalił. To przypadek, trudno mówić o mistrzostwie czy bohaterstwie" - uważa Hypki.

Jego zdaniem "ten wypadek był początkiem serii związanej z nieprzestrzeganiem procedur, a w lotnictwie procedury zastępują doświadczenie wielu innych, którym się nie udało".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.