Gazeta powołuje się na anonimowego znajomego Anisimowa, właściciela holdingu deweloperskiego Coalco, jak i samej Baturiny. Ale „Wiedomosti” przyznają, że nie wiadomo, czy dojdzie transakcji i czy żona Łuzkowa faktycznie podjęła już decyzję o pozbyciu się swej najważniejszej firmy.
Takie prawdopodobieństwo jest rozważane w rosyjskich mediach od listopada, kiedy na żądanie Kremla Jurij Łużkow ostatecznie stracił stanowisko mera Moskwy, jakie piastował od prawie 20 lat. Z tym okresem wiąże się burzliwy rozwój biznesu jego żony, której majątek był przez „Forbesa” już w 2008 roku szacowany na 4,2 mld dolarów.Jeszcze przed dymisją Łużkow był obiektem powszechnej krytyki za wykorzystywanie swego urzędu dla promowania interesów Inteco, ułatwiając zdobywanie kontraktów budowlanych w stolicy Rosji.
Holding jeszcze jesienią realizował co najmniej 32 projekty deweloperskie, głównie w Moskwie. Przy finansowym wsparcie Wnieszekonombanku, rosyjskiego banku rozwoju kontrolowanego przez państwo, Baturina budowała wielkie fabryki domów i wznosiła projekty mieszkaniowe w 35 regionach Federacji Rosyjskiej.
Wiosną 2010 roku Baturina oświadczyła, że zadłużenie firmy sięga 22 mld rubli (ponad 723 mln dolarów), a kredyty pochodzą głównie ze Sbierbanku, Wniesztorgbanku i Banku Moskwy.Według rosyjskiego magazynu „Finans” wskutek kryzysu kredytowego majątek Baturiny skurczył się w lutym 2009 roku do 1 mld dolarów.
Prócz Inteco do zony Łużkowa należą jeszcze turystyczny kurort w Soczi, ponad 72 tys. hektarów ziemi uprawnej w obwodzie biełgorodzkim oraz nowoczesna mleczarnia. Za granicą ma ona luksusowy pensjonat w austriackich Alpach.
Z kolei majątek Anisimowa został przez „Forbesa” oceniony na 350 mln dolarów w 2004 roku i 1,3 mld dolarów w 2006 roku, co dało mu 606 miejsce na liście najbogatszych ludzi na świecie. Magazyn „Finans” oszacował aktywa Anisimowa w 2006 roku na 1,7 mld dolarów ( 37. miejsce w Rosji).