Port lotniczy specjalnej troski. Darmowe loty dla polityków

7 grudnia 2010

Lubuski samorząd przeznacza 1,5 mln zł rocznie na utrzymanie deficytowego połączenia lotniczego między Zieloną Górą a stolicą. Gdyby nie darmowe bilety dla lokalnych VIP-ów, na pokładach nie byłoby pasażerów.

Na odległym o 42 kilometry od Zielonej Góry lotnisku w Babimoście samoloty linii Jet Air lądują i startują trzy dni w tygodniu. Bilety można kupić za pomocą strony WWW LOT-u lub linii Jet. Koszt podróży do stolicy (w obie strony) to ok. 600 zł. W promocji o połowę taniej. Jednak z danych zgromadzonych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego wynika, że niemal nikt ich nie kupuje.

Pięć miejsc z urzędu

– Przez pierwsze dziewięć miesięcy 2008 r. Babimost obsłużył 3962 pasażerów, rok później 2063, a w tym roku 2268 – informuje Karina Lisowska z biura prasowego ULC. Z tych samych danych wynika, że kolejne z najmniejszych polskich lotnisk (Szczecin-Goleniów) w tym samym czasie obsługiwało około 200 tysięcy pasażerów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.