O bezpłatnym dostępie do Internetu na stołecznym Krakowskim Przedmieściu mało kto wie, bo... urzędnicy nie postawili tablic z informacją, donosi "Życie Warszawy".
Reklama

- W sierpniu zainstalowano 13 nadajników. Każdy ma zasięg o promieniu ok. 100 m. Prędkość łączy wynosi 512 kb/s. Z Wi-Fi jednocześnie może korzystać około tysiąca internautów. W godzinach szczytu robi to jednak zaledwie 40 - 50 użytkowników, a nocami jest po kilka osób. Powód znikomej frekwencji? Brak informacji o sieci.

- W naszym kraju coraz więcej jest rzeczy tajnych, kpi satyryk Krzysztof Skiba. - Nie wiemy, czy CIA miała nad Wisłą tajne więzienia, nie wiemy, że na Krakowskim jest bezpłatna sieć Wi-Fi. Być może wkrótce okaże się, że w Warszawie są jakieś tajne przejścia dla pieszych, a druga linia metra już istnieje, tylko nikt o niej nie poinformował. Urzędnicy zachowują się jak pies ogrodnika, ocenia Skiba. - Sami nie korzystają i innym też nie dadzą.