Zakopane nie zorganizuje mistrzostw świata w konkurencjach klasycznych w 2015 roku. Obradujący w tureckiej Antalyi kongres Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) wybrał w czwartek kandydaturę szwedzkiego Falun. To smutny dzień - skomentował Adam Małysz.



W pierwszej i drugiej turze głosowania Zakopane otrzymało po trzy głosy. Falun: w pierwszej sześć, w drugiej siedem, a w trzeciej osiem; Lahti: pięć, pięć i siedem, natomiast Oberstdorf odpadł w pierwszej turze mając jeden głos.

Po raz ostatni stolica polskich Tatr była gospodarzem tej imrezy w 1962 roku. Teraz nie sprawdziło się powiedzenie do trzech razy sztuka. W ostatnich latach Zakopane dwukrotnie starało się o ponowną organizację mistrzostw - w rywalizacji o zawody w roku 2011 przegrało z Oslo, a w 2013 - z włoskim Fal di Fiemme.

"To, co wydarzyło się podczas Kongresu FIS, jest bardzo smutne. Jestem rozczarowany decyzją Rady federacji narciarskiej. Moim zdaniem, to my zasługiwaliśmy na organizacje tych mistrzostw. Już dziś mamy wszystko co najlepsze - obiekty, atmosferę i ludzi. Proszę popatrzeć na zawody Pucharu Świata w skokach! Nigdzie takich nie ma. To smutny dzień" - powiedział PAP Adam Małysz

"Uważam, że po raz kolejny wystawiono nas do wiatru" - skomentował w Antalyi rozgoryczony decyzją zdobywca dwóch srebrnych medali olimpijskich w Vancouver.

Podobnego zdania jest burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. "Czuję oczywiście rozczarowanie, ale i też wiem, że zrobiliśmy dużą i dobrą robotę. Trudno mi komentować i oceniać decyzję Rady. Uważam jednak, że w niczym nie ustępowaliśmy Falun. Czy będziemy kandydowac ponpownie? To rada miasta, PZN i TZN muszą podjąć taką decyzję. Ja dziś na gorąco mimo wielkiego zawodu, myślę że warto, bo to oznacza kolejny bodziec do pracy, a co za tym idzie wielki rozwój miasta" - zaznaczył.

Chwila ciszy, a potem smutek i rozczarowanie towarzyszyło kilkudziesięciu osobom czekającym na ogłoszenie decyzji w zakopiańskim Urzędzie Miasta.

"Brałem udział w opracowaniu akt kandydatury Zakopanego do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2006 roku, pracowałem też przy staraniach o zimowe uniwersjady, a teraz po raz trzeci uczestniczyłem w przygotowaniu kwestionariusza kandydatury miasta do organizacji MŚ. Decyzja rady FIS w Turcji miała być ukoronowaniem mojej wieloletniej pracy. Jestem bardzo rozczarowany" - powiedział PAP Stefan Rogalski, długoletni dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem.

Dodał, że mimo porażki miasto nie powinno się wstydzić. "Konkurencja była silna. Uważałem i uważam, że powinniśmy dalej kandydować. Obiekty już są w większości przygotowane, przed nami tylko niewielkie przeróbki tras biegowych i modernizacja Średniej Krokwi".

Dyrektor OPO COS Zakopane Franciszek Bachleda-Ksiedzularz przyznał, że dokończenie rozpoczętych inwestycji miało być radosną pracą finalizująca trud przygotowań oragnizacyjnych do mistrzostw świata.

"Moim zdaniem nie powinniśmy ustawać w staraniach. Tyle już zostało zrobione, a każda duża impreza sportowa to kolejna szansa na rozwój infrastruktury. Jednym słowem warto. Rozmawiałem z dyrektorem generalnym COS Tomaszem Leniewiczem i wiem, że wspólnie będziemy walczyć o te mistrzostwa dla Zakopanego" - zaznaczył.

Na kongres FIS do Turcji wyjechała spod Tatr ponad 30-osobowa delegacja. Kandydaturę wpierali m.in. Justyna Kowalczyk i Adam Małysz. Po niekorzystnym dla Zakopanego werdykcie, obecny na kongresie w Antalyi dziennikarz "Tygodnika Podhalańskiego" Jerzy Jurecki napisał na stronach internetowych: "Przedstawiciele naszej delegacji nie kryją łez. Na ich twarzach widać wielkie rozczarowanie".

W czwartek podjęto również decyzję dotyczącą organizacji innych ważnych imprez narciarskich. Alpejskie mistrzostwa świata w 2015 roku odbędą się w amerykańskich miejscowościach Vail i Beaver Creek. W tym samym roku najlepszych snowboardzistów świata będzie gościł austriacki Kreischberg.

Z kolei mistrzostwa świata w lotach narciarskich w 2014 roku zorganizuje czeski Harrachov.