Miedwiediew zlikwidował dwie rosyjskie strefy czasowe

Od niedzieli Federacja Rosyjska dzieli się na dziewięć zamiast jedenastu stref. To dopiero początek zmian
Od niedzieli Federacja Rosyjska dzieli się na dziewięć zamiast jedenastu stref. To dopiero początek zmianDGP
29 marca 2010

Gdy w nocy z soboty na niedzielę przestawialiśmy zegarki o godzinę do przodu, Rosjanie zlikwidowali dwie z 11 dotychczas istniejących w kraju stref czasowych. To wstęp do reformy, która ma ułatwić funkcjonowanie najdłuższego kraju świata.

Czas moskiewski przyjęły przemysłowa Udmurcja i obwód samarski, Zagłębie Kuźnieckie od stolicy będą dzieliły trzy godziny zamiast czterech, o 60 minut bliżej Europy znalazły się też Kamczatka i Czukotka. – Teraz zbadamy skutki tego ruchu, aby opracować plan dalszej optymalizacji liczby stref – mówi agencji ITAR-TASS doradca rządu w tej sprawie Arkadij Tiszkow. Zachodni Kaliningrad od wschodnich rubieży kraju nadal bowiem dzieli nie tylko 9 tys. km, ale i dziewięć godzin. Znacząco utrudnia to funkcjonowanie gospodarki – gdy moskiewski biznesmen przychodzi o godz. 8 rano do pracy, jego potencjalny partner z Pietropawłowska Kamczackiego ma na zegarku godz. 16, więc może właśnie wychodzić z biura. Skomplikowane jest układanie rozkładów jazdy pociągów i samolotów (tym bardziej że kolej dalekobieżna tradycyjnie ignoruje podział na strefy i na wszystkich rosyjskich dworcach podaje czas moskiewski).

Wystarczyłyby cztery strefy

Zmniejszenie liczby stref czasowych planowano jeszcze w czasach Stalina, lecz do pomysłu bardziej zdecydowanie wrócił dopiero prezydent Dmitrij Miedwiediew. – Przyzwyczailiśmy się szczycić liczbą stref czasowych, bo wydawało się to nam świetną ilustracją wielkości naszej ojczyzny. I słusznie. Ale nigdy poważnie nie zastanawialiśmy się, na ile taki drobiazgowy podział pozwala na efektywne zarządzanie krajem, czy nie prowadzi do konieczności wykorzystania zbyt drogich technologii – mówił w listopadzie 2009 r. przed połączonymi izbami parlamentu. Prezydent podawał przykłady USA (cztery strefy, jeśli nie liczyć Hawajów, Alaski i terytoriów zależnych) i Chin (jedna strefa czasowa). Weekendowa zmiana może być dopiero początkiem. Zdaniem cytowanego ekonomisty Giennadija Łazariewa Rosja mogłaby się obyć z czterema strefami: kaliningradzką, moskiewską, uralską i syberyjską. Wówczas jednak mieszkańcy Władywostoku musieliby się przyzwyczaić do dziennego światła nawet po zegarowej północy i porannego wstawania w środku astronomicznej nocy, co mogłoby zaburzyć funkcjonowanie ludzkiego organizmu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.