Przez sprzeczne zeznania wdowy po gen. Papale uniewinnią gangsterów?

17 marca 2010

Sąd może uniewinnić Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Zielińskiego, pseudonim Słowik, gangsterów oskarżonych o udział w mordzie na generale Marku Papale. Wszystko przez sprzeczne zeznania wdowy po zabitym policjancie.

Za zgodą sądu przeczytaliśmy akta sprawy. Głównym świadkiem przeciwko Boguckiemu jest Małgorzata Papała. W pierwszych zeznaniach opowiadała, że wieczorem 25 czerwca 1998 roku, w momencie śmierci męża, to Bogucki minął ją pod blokiem przy ul. Rzymowskiego na warszawskim Służewcu. Śledczy doszli do wniosku, że Bogucki stał na czatach i ubezpieczał prawdziwego mordercę. Cztery lata po zabójstwie 8 lutego 2002 roku młodsza inspektor Małgorzata Wierchowicz, szefowa policyjnej grupy „Generał”, zorganizowała tzw. okazanie. Małgorzata Papała przez lustro weneckie obserwowała kilku mężczyzn. Z numerem 2 stał Bogucki. I w nim rozpoznała człowieka, który minął ją 25 czerwca 1998 r. pod blokiem. „Ten mężyczna blisko mnie minął, nie mam co do tego wątpliwości (...) Miał taką samą fryzurę, kolor włosów. (...) ubrany był w ciemnoniebieską koszulę” – takie zeznania wdowy zaprotokołowała Małgorzata Wierchowicz.

Tyle że cztery lata wcześniej Papała zeznawała co innego. Dzień po mordzie twierdziła, że mężczyzna miał jasne włosy i brązową koszulę. 27 czerwca, że ubrany był m.in. w „koszulę w kolorze miodu”. Mówiła, że mężczyzna miał jasne włosy. Tymczasem Bogucki, którego rozpoznała cztery lata później, to... brunet. – Sąd, oceniając zeznania wdowy, sprawdzi, czy są inne dowody potwierdzające jej wersję – tłumaczy adwokat Jacek Kondracki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.