Jest śledztwo w sprawie decyzji b. wiceszefa CBA Macieja Wąsika o usunięciu danych pochodzących z rejestratorów GPS zainstalowanych w samochodach służbowych Biura. Wszczęła je warszawska prokuratura okręgowa.

"Zdecydowaliśmy o wszczęciu śledztwa ze względu na konieczność przeprowadzenia czynności m.in. przesłuchania świadków. W najbliższym czasie zaplanowaliśmy przesłuchanie funkcjonariuszy CBA" - powiedział PAP rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.

Jak wyjaśnił, postępowanie wszczęto z art. 231 Kodeksu karnego - "w sprawie przekroczenia uprawnień przez b. wiceszefa CBA, który wydał polecenie trwałego usunięcia danych zgromadzonych w systemie monitoringu floty". Grozi za to do trzech lat więzienia.

"Skasowanie tych danych jest faktem bezdyskusyjnym i bezspornym. Zależy nam jednak na tym, by prokuratura ustaliła czy doszło do tego w efekcie bałaganu czy czyjegoś celowego działania" - powiedział PAP rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

W biurze prowadzone było postępowanie dyscyplinarne wobec b. wiceszefa CBA, ale w ubiegłym tygodniu odszedł on ze służby. Wcześniej Wąsik był w dyspozycji obecnego szefa Biura.