Wspaniała postać, główny konstruktor konkordatu - tak zmarłego w poniedziałek byłego ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego wspominała w rozmowie z PAP ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, była premier Hanna Suchocka.

Suchocka, która była premierem w latach 1992-1993 i w której rządzie pracował Skubiszewski, podkreśliła, że jej współpraca z nim była wspaniała. Przypomniała, że znała go od lat 60., kiedy wykładał na Wydziale Prawa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie studiowała.

"Zachowałam jego obraz w oczach jako młodego docenta uniwersytetu, który był znany z tego przede wszystkim, że jeździł i wykładał na uniwersytetach zagranicznych" - mówiła była premier.

Przywołując tamte czasy, zauważyła, że profesor Skubiszewski był "osobą niezależną, która miała swoje własne poglądy i która znajdowała się w trudnej sytuacji w okresie realnego socjalizmu". Wspomniała także wykłady, jakie prowadził w kościele dominikanów na temat praw człowieka.

"A potem przyszło mi pracować z panem ministrem Skubiszewskim i był to dla mnie wielki zaszczyt. Ja sama prosiłam go o to, aby został ministrem w moim rządzie, bo miałam do niego wielkie zaufanie. On się wahał, bo już był trochę zmęczony latami pracy w różnych rządach, ale zdecydował się pozostać" - powiedziała Suchocka.

Zaznaczyła następnie: "to on był głównym konstruktorem konkordatu, który za mojego rządu podpisaliśmy" (28 lipca 1993 roku-PAP).

"Była to jedna ze wspaniałych postaci w naszej historii" - podkreśliła Suchocka.