W poniedziałek Trybunał Arbitrażowy przy PKOl, na wniosek ministra sportu, ustanowił w PZPN kuratora - Roberta Zawłockiego. Jego pierwsze decyzje to zawieszenie zarządu oraz odwołanie zaplanowanych na 30 października wyborów władz związku.
We wtorek FIFA i UEFA poinformowały, że nie uznają kuratora w PZPN, podkreślając, że zawieszony zarząd i prezes Michał Listkiewicz to jedyna legalna władza.
"Dziś zwracamy się i apelujemy do ministra Drzewieckiego o to, żeby przedstawił realnie, z drogą dojścia do celu, jakie są pomysły na to, by zapobiec chaosowi w polskiej piłce" - powiedział Adam Hofman (PiS) podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Jak mówił, podczas dzisiejszego posiedzenia komisji kultury fizycznej i sportu PiS chce zapytać ministra sportu m.in. o to, czy "w tle nie ma innych podtekstów, czy nie chodzi przypadkiem o prawa do transmisji z jakże przecież intratnego sportu, jakim jest piłka nożna". "Czy nie chodzi o innego rodzaju kontrakty, o których będzie decydował PZPN" - zaznaczył.
PiS: dlaczego Drzewiecki oszukał, mówiąc, że ma porozumienie zarówno z FIFA, jak i UEFA?
PiS chce też zapytać ministra, dlaczego oszukał, "mówiąc, że ma porozumienie zarówno z FIFA, jak i UEFA". "Jeszcze dwa dni temu mówił, że rozmawiał i konsultował. Dzień później okazało się że nie ma (porozumienia)" - podkreślił poseł.
Połowie PiS przypomnieli również, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski informował, że kilkadziesiąt klubów piłkarskich jest zagrożonych degradacją.
"Od tej zapowiedzi nie zdarzyło się w tej sprawie absolutnie nic, więc pytanie jest takie, czy minister Drzewiecki po raz kolejny wykonał PR-owski ruch, czy po raz kolejny zrobił gest pod publiczkę, z którego nic nie wyniknie" - pytał Hofman.
Zdaniem PiS, nie należy wierzyć w to, że z powodu zamieszania wokół PZPN stracimy Euro 2012.
"Tego zagrożenia niech minister Drzewiecki się nie boi. Umowa jest podpisana i my jesteśmy przekonani, że tutaj stracić nie możemy" - przekonywał poseł Hofman.