J. Kaczyński nie odda tak łatwo stanowiska prezesa PiS

14 stycznia 2010

Prezes PiS Jarosław Kaczyński potwierdził dziś w Łodzi, że na najbliższym, marcowym kongresie partii, w trakcie którego będą wybierane nowe władze, będzie kandydował na szefa PiS.

Nie potrafił powiedzieć, czy będą kontrkandydaci. Zwrócił jednak uwagę, że prawem każdego członka partii jest możliwość kandydowania. Dodał, że nikomu też nie będzie miał za złe, że kandyduje.

J. Kaczyński przyjechał do Łodzi, by spotkać się m.in. z działaczami PiS i rozmawiać o zbliżającym się kongresie, który ma się odbyć w Poznaniu 6 i 7 marca.

PiS ma poinformować o własnym projekcie zmian konstytucji

Na konferencji prasowej lider PiS zwrócił uwagę, iż jest w Łodzi "w szczególnym momencie". 17 stycznia w Łodzi odbędzie się referendum ws. odwołania prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Według Kaczyńskiego, to referendum to próba odwołania dobrego prezydenta. I jest to także - jego zdaniem - próba nadużycia "instytucji referendum".

Kaczyński uważa, że referendum "odwoławcze" powinno zaistnieć, tylko wtedy, kiedy "rzeczywiście dzieje się coś niedobrego", np. prezydent ma zarzuty karne czy został aresztowany. "Nawet jeśli ktoś ocenia prezydenta krytycznie, to nie jest powód do tego, by z tej instytucji korzystać" - mówił. Dodał, że gdyby on był łodzianinem, to na referendum by nie poszedł.

J. Kaczyński poinformował również, że w piątek w samo południe w Warszawie PiS ma poinformować o własnym projekcie zmian konstytucji. Przyznał, iż jest to zmieniony, dostosowany do nowych okoliczności projekt, który został "co do swoich zrębów" przygotowany w 2003 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.