Wyrok na Dhondupa, który był przetrzymywany bez procesu od 26 marca 2008 r., zapadł 28 grudnia - powiedziała organizacji rodzina skazanego. Krewni nie wiedzą, jakie były zarzuty ani jaki jest stan zdrowia Dhondupa, który cierpi na żółtaczkę typu B.

Reżyser został skazany przez sąd w Xiningu, stolicy prowincji Qinghai na zachodzie Chin, gdzie żyje znaczna społeczność tybetańska. Według rodziny nie wyrażono zgody na to, by bronił go adwokat, którego sobie życzył, tylko wyznaczono mu obrońcę z urzędu.

RSF podkreśla, że reżyser "nie robił nic więcej, jak tylko przeprowadzał wywiady z Tybetańczykami". Organizacja uważa, że "naruszono jego prawo do obrony", toteż zaapelowała do władz sądowych, by umożliwiono mu złożenie apelacji i powtórzenie procesu "z wybranym adwokatem oraz w obecności międzynarodowych obserwatorów".

W momencie zatrzymania Dhondup kończył prace nad dokumentem zatytułowanym "Zostawiając strach za sobą" - powiedziała jego żona Lhamo Tso, która żyje na uchodźstwie w Indiach. Film udało się przeszmuglować za granicę.

Według obrońców praw człowieka, zwykli Tybetańczycy opowiadają w filmie o swej miłości do dalajlamy i wyrażają przekonanie, że olimpiada z 2008 r. w niewielkim stopniu przyczyniła się do poprawy ich życia. (PAP)

mw/

5426466 5426459