Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości ujawniają coraz więcej faktów związanych ze śmiercią Artura Zirajewskiego - najważniejszego świadka w sprawie zabójstwa gen.Papały

Szef Służby Więziennej płk Kajetan Dubiel przyznał w poniedziałek, że dzień przed Bożym Narodzeniem Artur Zirajewski otrzymał od innego skazanego gryps, po którym był "niezadowolony", spalił wszystkie notatki, napisał list do żony i 28 grudnia zatruł się lekami nasennymi. Trafił do szpitala, a w niedzielę lekarze stwierdzili jego zgon.

Minister sprawiedliwości powołał specgrupę

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powołał w resorcie specjalny zespół ds. wyjaśnienia okoliczności śmierci w sprawie śmierci Artura Zirajewskiego, świadka w sprawie zlecenia zabójstwa gen. Marka Papały. Zespół ma do 8 stycznia przedstawić pierwsze ustalenia.

Minister wysłał też do Gdańska zespół kontrolny Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Jeszcze w poniedziałek zacznie on prace w areszcie w Gdańsku, gdzie Zirajewski zmarł w niedzielę na oddziale szpitalnym. Zespół przesłucha strażników więziennych oraz współosadzonych z Zirajewskim. Na miejscu już w niedzielę był prokurator - zaznaczył minister. Według niego, jeszcze w poniedziałek mają być znane wstępne wyniki sekcji zwłok Zirajewskiego

Śmierć Zirajewskiego - ważnego świadka w sprawie zabójstwa b. szefa policji Marka Papały, który wskazywał na polonijnego biznesmena Edwarda M. jako zleceniodawcę tej zbrodni, nie zamyka sprawy - podkreślił wiceprokurator generalny Jerzy Szymański. Podkreślił, że zeznania złożone przez Zirajewskiego pozostają dowodem w sprawie.