Jeden z najbardziej barwnych polskich polityków, Janusz Korwin-Mikke, odchodzi ze swojej Unii Polityki Realnej. Jak mówi, brzydzi się kolegami, którzy poparli obecnego prezesa tego ugrupowania. Z polityką jednak się nie rozstaje.
Decyzję o rozstaniu z UPR założyciel i wieloletni lider konserweatywno-liberalnej partii ogłosił w sobotę, na konwencji we Wrocławiu. To miał być gest protestu wobec decyzji partyjnych kolegów, którzy udzielili absolutorium Bolesławowi Witczakowi, obecnemu prezesowi UPR. Poszło o to, że Witczak został oskarżony o popełnianie błędów w prowadzeniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Miał się tłumaczyć przede wszystkim z pieniędzy, jakie wykorzystał w ramach kampanii.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
