Według dziennika, gdyby Berlusconi musiał stanąć przed sądem wskutek wznowienia zawieszonych procesów o korupcję i oszustwa podatkowe, mógłby być skazany na wysokie kary pozbawienia wolności.
Chodzi o domniemane przestępstwa popełnione przez najbogatszego człowieka Włoch m.in. jako właściciela potężnego koncernu medialnego Finivest.
Trybunał Konstytucyjny rozpatruje zgodność z ustawą zasadniczą ustawy zawieszającej procesy karne czterech najważniejszych osób w państwie: prezydenta, premiera i przewodniczących obu izb parlamentu na czas ich kadencji.
Inicjatorem uchwalenia tych ustaw przez rządową większość parlamentarną był osobiście premier Berlusconi.