Poseł PiS Lech Kołakowski spotka się dziś z mieszkańcami i kierownictwem ośrodka dla uchodźców w Łomży - zapowiedział rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Kołakowski - jak podała "Gazeta Wyborcza" - miał wystąpić do prezesa Urzędu ds. Cudzoziemców o wszczęcie likwidacji ośrodka dla uchodźców w Łomży. Tydzień później w tym mieście doszło do pobicia dwóch Czeczenek.

Poseł PiS twierdzi, że kierował się opiniami wyborców, którzy prosili o interwencję w sprawie Czeczenów. Uchodźcy uważają, że to własny pomysł Kołakowskiego, który wywołał atak agresji - czytamy w gazecie.

"Łączenie tych dwóch faktów jest pewnym nadużyciem"

Błaszczak powiedział w środę w radiowych Sygnałach Dnia, że łączenie tych dwóch faktów jest "pewnym nadużyciem". Ocenił, że doszło w tej sprawie do nieporozumienia, które dziś ma zostać wyjaśnione.

"Nie chodzi tutaj o jakieś podteksty inne niż takie, że należy usprawnić działania tego ośrodka, dlatego poseł Kołakowski dziś idzie do tego ośrodka, będzie rozmawiał zarówno z uchodźcami, jak i z kierownictwem" - zapowiedział rzecznik klubu PiS.

Dodał, że Kołakowski chce przedstawić swoje stanowisko i wyjaśnić nieporozumienie. "Być może okaże się, że korzystając z mandatu poselskiego będzie mógł wpłynąć pozytywnie na tę sytuację, być może jest potrzebna jakaś pomoc w tym, żeby ten ośrodek działał lepiej" - mówił polityk PiS.