Jan Turnau wspomina w "GW" swoje pierwsze spotkanie z ks. Nossolem na KUL-u. Pisze, że okazał się on "zapalonym reformatorem teologii, którego oburzyło robienie z nauki o Bogu kodeksiku prawnego".
Przypomina też, że wolał pracę naukową niż "zaszczyt biskupi", jednak uległ naciskom prymasa Wyszyńskiego.