W porównaniu z badaniem z połowy lipca, Platforma zyskała trzy punkty procentowe, a PiS jeden punkt stracił. Tym samym PO wróciła w okolice 50 proc., a jej "zadyszka", ujawniona w poprzednim sondażu, okazała się chwilowa - podaje "GW". Zwraca przy tym uwagę, że PiS-owi od dwóch lat nie udaje się sforsować granicy 30 proc. - obecnie ma 28 procentowe poparcie.
Znaczących zmian nie widać w notowaniach SLD: Sojusz, który stracił jeden punkt procentowy, ma 10 proc. zwolenników. Nad 5-procentowym progiem wyborczym znalazł się jeszcze tylko PSL z sześcioprocentowym poparciem.