Szefowie rządów Polski i Ukrainy, Donald Tusk i Julia Tymoszenko spotkają się na przełomie czerwca i lipca w Kijowie, by wspólnie omówić przygotowania do Euro 2012 - zapowiedzieli w piątek w ukraińskiej stolicy wicepremierzy Waldemar Pawlak i Hryhorij Nemyria.

Możliwe, że podczas wizyty Tuska na Ukrainie dojdzie do meczu piłkarskiego na rzecz tego turnieju. Mają go rozegrać drużyny składające się z ministrów dwóch państw.

"Omówiliśmy ten pomysł i zaproponowaliśmy, by mecz zakończył się wynikiem 4:4. Podkreślam, że wynik ten nie jest uzgodniony, lecz wyłącznie rekomendowany" - powiedział Nemyria na konferencji prasowej z Pawlakiem.

Rezultat 4:4 ma być wyrazem solidarności Warszawy i Kijowa w kwestii równego podziału miast-gospodarzy Euro 2012 w obu krajach.

Jeśli do meczu dojdzie, kapitanem polskiej ekipy z pewnością zostanie znany z zamiłowania do piłki nożnej Tusk

Jeśli do meczu dojdzie, kapitanem polskiej ekipy z pewnością zostanie znany z zamiłowania do piłki nożnej Tusk.

Odpowiadając na pytanie PAP, kto stanie na czele reprezentacji Ukrainy, Nemyria nie wykluczył, że będzie to sama premier Tymoszenko.

"Pani Tymoszenko była w dzieciństwie kapitanem szkolnej drużyny piłkarskiej, w której prócz niej grali sami chłopcy. Ja sam także mogę okazać jej pomoc, gdyż byłem zawodnikiem młodzieżówki klubu Szachtar-Donieck, który zdobył niedawno puchar UEFA" - oznajmił.

W maju UEFA wytypowała cztery polskie miasta, które przyjmą ME-2012, oraz cztery miasta Ukrainy, które dostaną prawo organizacji turnieju, jeśli do końca listopada nadrobią opóźnienia w przygotowaniach.

"Decydujące zdanie należy do kapitanów, czyli premierów Tymoszenko i Tuska"

"Pewniakiem" po stronie ukraińskiej jest obecnie tylko Kijów. Donieck, Charków i Lwów mają jeszcze prawie pół roku, by udowodnić, że godnie przyjmą kibiców rozgrywek.

Pawlak i Nemyria, którzy spotkali się w piątek w Kijowie na posiedzeniu ukraińsko-polskiej komisji międzyrządowej ds. współpracy gospodarczej, podkreślili, że decyzja w sprawie meczu między reprezentacjami rządowymi nie jest jeszcze ostateczna.

"Decydujące zdanie należy do kapitanów, czyli premierów Tymoszenko i Tuska" - oświadczyli.