Olechowski kontra Tusk w wyborach prezydenckich za rok?

Zdaniem Andrzeja Olechowskiego, byłego ministra finansów, na pewno nie trzeba byłoby dokładać do górnictwa, gdyby znajdowało się ono w prywatnych rękach
Zdaniem Andrzeja Olechowskiego, byłego ministra finansów, na pewno nie trzeba byłoby dokładać do górnictwa, gdyby znajdowało się ono w prywatnych rękachDGP
16 czerwca 2009

Andrzej Olechowski mówi "Dziennikowi", że nie wyklucza swojego startu w wyborach prezydenckich za rok.

Miałby być kandydatem ruchu, który Paweł Piskorski buduje wokół Stronnictwa Demokratycznego. Politycy Platformy obawiają się, że starcie jednego z współzałożycieli partii z premierem może popsuć im szyki.

- Bardzo bym się cieszył, gdyby Andrzej Olechowski zdecydował się kandydować - przyznaje Paweł Piskorski. Jeden z jego współpracowników jest przekonany, że Olechowski zgodzi się na start. - Nie trzeba go nawet bardzo namawiać. On tylko wyraźnie uzależnia decyzję od tego, kogo uda nam się zgromadzić wokół SD - przyznaje rozmówca "Dz". Jednego jest pewien: władze Platformy zrobią wszystko, by do tego nie dopuścić.

Oficjalnie politycy PO bagatelizują zarówno ewentualną kandydaturę Olechowskiego, jak i całe Stronnictwo Demokratyczne. Ale tylko oficjalnie. Bo anonimowo przyznają, że ten temat coraz częściej pojawia się w różnych rozmowach. - Donald Tusk i Grzegorz Schetyna obawiają się takiego scenariusza. Uważają że Piskorski może przejąć lewicowy elektorat - mówi "Dz" wysoki rangą polityk PO.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.