Śmieciarze w Palermo, sprzątający tony odpadków, leżących tam na ulicach od wielu dni, otrzymali eskortę policji i straży miejskiej.

Decyzja ta, podkreślają włoskie media, była konieczna, gdyż w dzielnicy Zen w tym głównym mieście na Sycylii doszło do napaści na pracowników zakładu komunalnego ze strony zirytowanych mieszkańców.

W rezultacie wielodniowego strajku pracowników niemal całe miasto zostało zasypane tysiącami ton śmieci. Obecnie w ich sprzątaniu pomaga wojsko.

W kolejnym dniu kryzysu śmieciowego w Palermo zanotowano kolejne przypadki podpaleń stosów śmieci, leżących na ulicach.

Pożary wzniecają zdesperowani sytuacją ludzie. W środę pod zarzutem podłożenia ognia zatrzymano tam 6 osób.

W ciągu dwóch dni na wysypiska wywieziono 2 tysiące ton śmieci.

Podczas gdy do tej pory uczestnicząca w rozwiązywaniu kryzysu Obrona Cywilna obiecywała, że wszystko wróci do normy w ciągu tygodnia, obecnie przewiduje się, że potrwa to co najmniej 9 dni.