"Zdaniem naszego informatora selekcjoner byłby w stanie pójść na kompromis z PZPN i zgodzić się na niższą sumę odprawy (np. 600 tysięcy euro)" - czytamy. Od lipca - według gazety - Leo ma bowiem zaklepany intratny kontrakt w Feyenoordzie Rotterdam".
Więcej - w środowym "Dzienniku".