Komorowski tłumaczy Niesiołowskiego za "małpiarnię z Chicago"

14 kwietnia 2009

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski tłumaczy się przed Polonią amerykańską za słowa Stefana Niesiołowskiego. Chodzi o wypowiedź wicemarszałka Sejmu z lutego, który broniąc swojego przyjaciela Andrzeja Czumy, nazwał Polonię amerykańską "małpiarnią z Chicago". "Dziennik" dotarł do listu Bronisława Komorowskiego.

Według gazety, marszałek Sejmu stara się w nim wytłumaczyć Niesiołowskiego z obraźliwych słów pod adresem amerykańskich Polaków. Przyznaje też, że sam poczuł się zmieszany i skonsternowany wypowiedziami partyjnego kolegi.

Komorowski zaznacza jednak, iż impulsywne słowa Niesiołowskiego były skierowane do osób szargających autorytet ministra Czumy. Wyraża jednocześnie nadzieję, że incydent nie położy się cieniem na relacjach między Sejmem a Polonią.

Część działaczy polonijnych oskarżyła ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę, że wyjeżdżając z USA do Polski, zostawił po sobie tysiące dolarów niespłaconych długów. Nowy szef resortu odpierał zarzuty, twierdząc, że wszystkie należności już uregulował. Murem za nim stanął właśnie Niesiołowski, jego przyjaciel jeszcze z lat 60 - odnotowuje "Dziennik".

W szczerość intencji Bronisława Komorowskiego nie wierzy jednak Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych z PiS. "Gdyby pan marszałek Komorowski chciał być konsekwentny, to nie mógłby się zajmować niczym innym, niż tylko przepraszaniem za Niesiołowskiego" - mówi gazecie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.