Klub PiS zapowiedział dziś, że zamierza wystąpić z wnioskami do instytucji państwowych o sprawdzenie ewentualnych nieprawidłowości w finansowaniu Platformy Obywatelskiej.

Jacek Kurski (PiS) powiedział na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że jest to odpowiedź na pojawiające się w mediach doniesienia o nieprawidłowościach w finansowaniu PO.

Dziś "Rzeczpospolita" napisała, że studenci i emeryci, którzy w 2005 r. sponsorowali kampanię wyborczą Janusza Palikota (PO), na którą mieli wpłacić w sumie ponad 856 tys. zł, pracują w urzędach kierowanych przez Platformę. Według gazety, śledczy w toczącym się postępowaniu ustalili, że wśród darczyńców było kilkunastu studentów, których nie było stać na darowizny sięgające kilkunastu tysięcy złotych. Sprawę badała prokuratura, ale ją umorzyła.

"Domagamy się wyjaśnienia ewentualnych nieprawidłowości przy finansowaniu kampanii wyborczej Janusza Palikota. Uważamy, że przekazywanie znacznych sum pieniędzy na przykład przez studentów i emerytów budzi duże wątpliwości" - podkreślił Kurski.

Wyraził nadzieję, że odpowiednie instytucje państwowe "nie zamiotą tej sprawy pod dywan".

"Liczymy, że Platforma zacznie walczyć z korupcją od siebie"

"Hasłem PO wypisanym na zobowiązaniach Platformy była walka z korupcją. Liczymy, że Platforma zacznie walczyć z korupcją od siebie i wyjaśni sposób finansowania partii oraz sposób finansowania kampanii pana Palikota" - dodał poseł PiS.

Andrzej Dera (PiS) zapowiedział, że zwróci się do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy z pytaniem, jakie działania podjęła prokuratura w sprawie wyjaśnienia tych nieprawidłowości.

"Chcemy się dowiedzieć, czy wobec pojawiających się nowych okoliczności, wskazujących na możliwość zatrudnienia w urzędach samorządowych osób, wpłacających pieniądze na kampanię Palikota, istnieją przesłanki do wznowienia postępowania" - mówił Dera.

Poseł PiS zapowiedział także, że zwróci się do CBA z prośbą o sprawdzenie prawidłowości przy zatrudnianiu w urzędach osób wspierających finansowo kampanię Janusza Palikota. Według niego "w tym przypadku mogło dojść do korupcji".

Z kolei Tomasz Dudziński poinformował, że zwróci się do ministra finansów Jacka Rostowskiego z prośbą o rozpoczęcie kontroli skarbowej osób wpłacających na kampanię PO, oraz o zbadanie legalności finansowania Platformy.