Gazeta pisze, że Polsce zależy na tym, by nowy szef sojuszu był wiarygodny w Afganistanie (a po skandalu z karykaturami Mahometa Duńczyk nie budzi zaufania muzułmanów), znał problemy tzw. regionów brzegowych sojuszu i potrafił zapewnić jedność NATO w trudnych dla tej organizacji czasach.
Europejscy eksperci nie mogą uwierzyć, że Polska mogłaby zastosować weto wobec Rasmussena. Nie widzę zysków, a straty byłyby bardzo poważne, powiedział "Rzeczpospolitej" Giles Merritt, dyrektor brukselskiego instytutu Security and Defence Agenda. Według niego po weto można sięgać, gdy kraj ma bardzo poważne powody, a w przypadku Rasmussena ich nie widać. Podobnego zdania jest także Zdzisław Lachowski ze Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem.