Ogromne wydatki publiczne proponowane w planie budżetowym prezydenta Baracka Obamy doprowadzą Stany Zjednoczone do bankructwa - ostrzegł w niedzielę senator Judd Gregg, najstarszy rangą Republikanin w komisji budżetowej Senatu USA.

Według Gregga, który był na krótko nominatem Obamy na stanowisko ministra handlu, ale zrezygnował, plan kosztownych reform zakładających wielkie wydatki w czasie recesji niebezpiecznie powiększy deficyt i zadłużenie kraju, za co płacić będą następne pokolenia.

"Praktycznym następstwem tego planu budżetowego będzie bankructwo USA. Nie da się tego uniknąć. Jeżeli zaakceptujemy propozycje zawarte w tym budżecie na okres dziesięciu lat, ten kraj zbankrutuje. Ludzie przestaną kupować nasz dług, dolar zostanie zdewaluowany. To bardzo poważna sytuacja. Przekażemy naszym dzieciom kraj, na który nas nie stać" - powiedział senator w wywiadzie dla telewizji CNN.

Ostrzeżenie Gregga, uchodzącego za jeden największych w Kongresie autorytetów w sprawach finansowych, powtórzył także w sobotę były minister w gabinecie prezydenta George'a H.W. Busha, William Bennett.

Alarmistyczne głosy o propozycjach budżetowych Obamy pojawiły się po ogłoszeniu w piątek raportu Biura Budżetowego Kongresu (CBO), w którym przewiduje się znacznie większy deficyt budżetu, niż w planie administracji.

CBO przewiduje, że w obecnym roku podatkowym osiągnie on wielkość 13,1 proc. PKB - o 0,8 proc. większą niż w budżecie rządu, czyli 12,3 proc. Jest to największy deficyt w USA od II wojny światowej.

Według CBO, także w przyszłej dekadzie deficyt będzie wyższy niż to zapowiada administracja - w 2019 roku ma on wynieść 5,7 proc., podczas gdy rząd przewiduje deficyt około 3 proc. PKB.