W ubiegły czwartek wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko zapowiedział, że policja zbada, czy szef państwa nie naruszył ograniczeń obowiązujących w związku z pandemią Covid-19.

Dzień wcześniej - 3 czerwca - biuro prasowe prezydenta opublikowało zdjęcie, na którym widać Zełenskiego wraz z innymi urzędnikami siedzących bez maseczek przy stoliku wewnątrz kawiarni. Obsługa gości wewnątrz lokali jest dozwolona dopiero od 5 czerwca i tylko w regionach, które się do tego kwalifikują.

W środę resort spraw wewnętrznych przekazał, że w wyniku przeprowadzonej kontroli policjanci sporządzili protokoły administracyjne z artykułu dotyczącego naruszenia zasad kwarantanny wobec właściciela kawiarni i gości, w tym Zełenskiego, szefa biura prezydenta Andrija Jermaka i głównego lekarza sanitarnego kraju Wiktora Laszki. Protokoły przygotowano do przekazania do sądu.

Reklama

Policja na stronie internetowej przypomniała, że za naruszenie zasad kwarantanny grozi kara w wysokości od 17 tys. do 34 tys. hrywien (ok. 2,5 tys. do 5 tys. zł).

W środę Zełenski odniósł się do zdarzenia w Chmielnickim, rozpoczynając spotkanie z dziennikarzami: "Można zdjąć maskę, będzie lepiej słychać, albo będzie jak w obwodzie chmielnickim - wypiszą mi mandat; i w zasadzie dobrze zrobili".

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)