Trzy lokalizacje, które działały jako internaty dla studentów, posłużą jako miejsca tymczasowego pobytu dla personelu medycznego, który jest na kwarantannie lub z uwagi na zdrowie bliskich nie chce nocować w domu - poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

O sposobie organizacji kwarantanny dla pracowników służby zdrowia prezydent stolicy mówił na wtorkowej konferencji prasowej. "Wiem, że był z tym problem, w związku z tym wytypowaliśmy trzy lokalizacje w Warszawie, gdzie normalnie są bursy dla uczniów i studentów, które w tej chwili nie są wykorzystywane i dlatego w tych miejscach zorganizowaliśmy tymczasowy pobyt pracowników szpitali" - powiedział.

Koszty takiego pobytu wraz z wyżywieniem ma pokryć miasto. "Mamy 43 miejsca dla tych wszystkich lekarzy i lekarek, którzy są na kwarantannie" - poinformował Trzaskowski.

Reklama

Jak dodał, do miasta docierają także sygnały, że część personelu medycznego nieobjętego kwarantanną z obawy o życie i zdrowie swoich domowników nie wraca w nocy domu. "Też dla nich przygotowaliśmy takie miejsca w razie czego, gdyby chcieli albo odpocząć, albo skorzystać z takiego miejsca, żeby nie musieć wracać do domu - to też takie miejsca będą dla nich przygotowane" - poinformował.

Trzaskowski podkreślił, że w pierwszej kolejności z takich miejsc będzie mógł skorzystać personel objęty kwarantanną, a następnie ta możliwość rozszerzana będzie na "wszystkich lekarzy, pielęgniarki, ratowników".

"Jeżeli zajdzie taka potrzeba, zapewnimy też transport większej liczby pracowników szpitala na kwarantannę" - dodał prezydent miasta.

Trzaskowski zaznaczył ponadto, że miasto doposaża miejskie szpitale, ale jednocześnie czeka obiecane wsparcie rządu. "Robimy wszystko, co możemy, żeby te szpitale, które podlegają miastu, zabezpieczyć, bo bezpieczeństwo jest dla nas bardzo istotne" - powiedział. Jak dodał, ich pracownicy mają do dyspozycji ponad 140 tys. masek różnej klasy, przyłbice oraz rękawice ochronne. "Oprócz tego staramy się dokupić ten najbardziej fundamentalny sprzęt, zwłaszcza do stacji intensywnej opieki" - wskazał.