Bielan był pytany na briefingu prasowym o poniedziałkowy wpis na Twitterze byłego premiera Donalda Tuska. "Rząd powinien natychmiast podjąć decyzje, także te niepopularne, które utrudnią rozprzestrzenianie się wirusa. Obywatele powinni przyjąć je ze zrozumieniem. Zbliżające się epidemia i recesja będą testem na naszą odpowiedzialność i solidarność. Sytuacja jest bardzo poważna" - podkreślił Tusk.

Rzecznik prezydenckiego sztabu przyznał, że "wyjątkowo" zgadza się z tym tweetem. Przypominał jednocześnie, że były premier w ostatnich miesiącach słynął raczej ze "złośliwych komentarzy i ataków na różnych polityków". "Natomiast mam prośbę do Donalda Tuska, żeby zadzwonił do swojej współpracowniczki i byłego rzecznika swojego rządu, pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i poprosił ją, żeby przestała siać panikę" - mówił Bielan.

Jak wskazywał, kandydatka KO na prezydenta od 10 dni nie przeprosiła za wpis, w którym zarzuciła rządowi ukrywanie informacji nt. koronawirusa. "Mam prośbę do Donalda Tuska - podpisując się pod tym, co dzisiaj napisał - żeby wykonał telefon do pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i sprawił, żeby ona się z tego wytłumaczyła, bo politycy w tych dniach powinni zachowywać się odpowiedzialnie" - dodał Bielan.

Reklama

Kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska napisała 28 lutego na Twitterze: "Wzywam premiera Morawieckiego i rząd do ujawnienia prawdy o przypadkach koronawirusa w Polsce. Bezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze".

W odpowiedzi na ten wpis minister zdrowia Łukasz Szumowski zadzwonił do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, by przekazać jej informacje o sytuacji epidemiologicznej. Szumowski apelował wtedy, by z zagrożenia koronawirusem nie robić gry politycznej.(PAP)

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Mateusz Roszak