Szpital, w którym przebywa pierwszy chory na COVID-19, jest dobrze przygotowany - poinformowała marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak. Dodała, że rok wcześniej w szpitalu mierzono się z bakterią New Delhi.
Reklama

W nocy potwierdzono pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. Pacjent jest hospitalizowany w szpitalu w Zielonej Górze. Marszałek województwa lubuskiego powiedziała na konferencji prasowej, że szpital jest dobrze przygotowany do sytuacji epidemiologicznej.

"Procedury, które wdrożyliśmy, przerobiliśmy w ubiegłym roku, także szpital jest bardzo dobrze przygotowany, ponieważ w sierpniu ubiegłego roku zmierzyliśmy się z bakterią New Delhi i wtedy przećwiczyliśmy takie stany epidemiologiczne" - powiedziała Polak. Przypomniała, że właśnie wtedy samorząd przekazał szpitalowi 0,5 mln zł na dodatkowy sprzęt, zwłaszcza ten do badań laboratoryjnych.

"Teraz bardzo nam się przydaje, ponieważ dzięki temu sprzętowi można wyeliminować inne patogeny. Tylko te przypadki, można powiedzieć, wyizolowane są kierowane do szczegółowych badań w kierunku koronawirusa" - zaznaczyła.

Powiedziała też, że w lubuskich szpitalach zostały wdrożone wszystkie procedury, personel przeszkolony. "Podjęliśmy w ubiegłym tygodni decyzję o przeznaczeniu pilnie środków na sprzęt ratujący życie. Te pieniądze zostały szpitalowi przekazane w wysokości 350 tys. Podjęliśmy decyzje w celu wsparcia w inne urządzenia np. myjka do dezynfekcji za 125 tys. Właśnie dzisiaj taka umowa jest do dzisiaj podpisania" - wyjaśniła.

Dodała też, że informacja o podejrzeniu trzech pacjentów zarażeniem koronawirusem została przekazana w poniedziałek. Badania zostały wykonane. Przy okazji zaznaczyła, że do tej pory wojewoda nie przekazał jej instrukcji udzielać mieszkańcom oraz odpowiedzi dotyczącej finansowego wsparcia.

"Tydzień temu - 24 (lutego - PAP), gdy zarząd uzyskał informacje od naszych szpitali co do wdrożonych procedur, stanu przygotowania i podjął decyzje dotyczące współfinansowania wydatków, takie zarządzanie kryzysowe, niestety pan premier poinformował Polskę, że przeznacza 100 mln zł na walkę z koronawirusem, tych pieniędzy wciąż nie mamy. Wystąpiliśmy z takimi wnioskami. Tydzień czekamy na odpowiedź. Nie mamy żadnego wsparcia jak do tej pory" - powiedziała Polak.

"Proszę również za państwa pośrednictwem, by rząd potrafił się zachować w takiej sytuacji" - zaapelowała.