Rezultat szczytu NATO w Londynie jest bardzo zadowalający - ocenił w piątek szef MON Mariusz Błaszczak. Odniósł się także do białorusko-rosyjskich rozmów na temat zacieśniania integracji, zaznaczając, że plany NATO uwzględniają związane z tym zagrożenia.
Reklama

Szef MON był pytany w radiowej Jedynce o ocenę szczytu NATO w Londynie, podczas którego państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego zgodziły się na aktualizację planu obrony Polski i krajów bałtyckich. Porozumienie zawarto mimo że wcześniej prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiadał, że zablokuje plan obrony NATO, jeżeli Turcja nie uzyska politycznego poparcia Sojuszu w walce przeciw kurdyjskim milicjom YPG w Syrii.

"Rezultat jest rzeczywiście bardzo zadowalający. Turcja zaakceptowała przyjęcie planów odpowiedzi. To są plany, które są skonstruowane w ten sposób, że w sytuacji zagrożenia państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego realizują działania związane ze wsparciem państw, które są zagrożone" - powiedział Błaszczak, podkreślając aktywność prezydenta Andrzeja Dudy, który w tej sprawie osobiście rozmawiał z prezydentem Turcji.

Szef MON ocenił też, że wcześniejsze krytyczne wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona pod adresem NATO okazały się niezwiązane z rzeczywistością. "To był taki atak z przyczyn pewnie wewnętrznych, politycznych, francuskich na Sojusz Północnoatlantycki" - ocenił Błaszczak. Podkreślił, że NATO jest "sprawdzonym forum zapewniającym bezpieczeństwo państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego". "NATO to najpotężniejszy w historii sojusz" - dodał.

Minister stwierdził też, że aktualizacja planów obrony NATO wiąże się z koniecznością bycia gotowym w sytuacji kryzysowej. "Chodzi o to, żeby wojska państw NATO były przygotowane do reakcji (...), żeby była przygotowana odpowiedź i to nie deklaratywna, ale realna, stąd konstrukcja systemu 4 x 30, a więc 30 jednostek wojsk lądowych, wojsk Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej gotowych do użycia najdłużej w ciągu 30 dni" - powiedział Błaszczak.

Szef MON był też pytany o białorusko-rosyjskie rozmowy na temat zacieśnienia integracji, w tym o umowę, która zakłada połączenie straży granicznej Rosji i Białorusi. "To rzeczywiście nie jest dobra informacja, ale my jesteśmy przygotowani, żeby była odpowiedź w sytuacji zagrożenia, żeby ta odpowiedź była realna. Stąd postanowienia szczytu, stąd plany właśnie przyjęte" - odpowiedział, zapewniając, że plany NATO uwzględniają tego rodzaju zagrożenia.

Rozmowy w sprawie pakietu dokumentów o pogłębionej integracji mają przeprowadzić w piątek w Soczi premierzy Rosji i Białorusi. W weekend zaplanowane jest także spotkanie prezydentów Białorusi - Alaksandra Łukaszenki i Rosji - Władimira Putina.

Moskwa otwarcie naciska na "pogłębianie integracji" z Białorusią od grudnia 2018 r. i uzależnia dalsze gospodarcze wsparcie dla tego kraju od realizacji zapisów umowy o powstaniu państwa związkowego z 1999 r., które przewidują m.in. utworzenie wspólnych instytucji państwowych.