Reklama

"Klimat niepewności podkopuje zaufanie do polityki. Powstrzymuje ludzi przed podejmowaniem ważnych, codziennych decyzji. Wyniki brytyjskiej gospodarki są szczerze mówiąc cudem, biorąc pod uwagę zastój w parlamencie" - mówił Johnson, rozpoczynając debatę nad ustawą o przeprowadzeniu wyborów 12 grudnia.

Izba Gmin trzykrotnie odrzuciła jego wniosek o skrócenie kadencji - co wymaga większości dwóch trzecich - rząd zdecydował się więc na złożenie projektu ustawy w sprawie wyborów, do czego potrzeba zwykłej większości. Ponieważ opozycyjna Partia Pracy zapowiedziała poparcie wcześniejszych wyborów, ich rozpisanie wydaje się bardzo prawdopodobne.

Johnson oskarżył też opozycję, że wszelkimi sposobami próbuje zatrzymać wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. "Oni nie chcą doprowadzić do brexitu 31 października, 30 listopada czy nawet 31 stycznia. Oni po prostu chcą go odłożyć na zawsze, do 12 nigdy" - mówił Johnson.(PAP)