Jacques Poujol został oskarżony o to, że w latach 2012-2013 sprzedał ponad 500 ton koniny jako mięso wołowe firmie Comigel, produkującej gotowe potrawy z mięsa.

Mięso miało pochodzić z rzeźni w Rumunii, a do Francji trafiało przez holenderskiego pośrednika Johannesa Fasena, który także zasiadł na ławie oskarżonych i został skazany na cztery lata więzienia.

Sąd nakazał również konfiskatę od Poujola 870 tysięcy euro, które miały być zyskiem z nielegalnego procederu sprzedaży koniny oznakowanej jako wołowina.

Reklama

Oskarżonymi w tej sprawie są jeszcze dwie osoby - współpracownik Poujola Patrice Monguillon i pomocnik Fasena Hendricus Windmeijer. Dla pierwszego z nich prokurator żąda kary dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu, dla drugiego 18 miesięcy w zawieszeniu. Wyroki mają zapaść w środę.

Po wybuchu afery w 2013 roku sześć dużych francuskich sieci handlowych wycofało ze sprzedaży kilka rodzajów mrożonych potraw z mięsa wołowego w następstwie podejrzenia, że mogą w rzeczywistości zawierać koninę.

Końskie mięso wykryto także na Wyspach Brytyjskich. W niektórych supermarketach pojawiły się zawierające koninę potrawy firmy Findus, która tłumaczyła, że jej dostawcą jest firma Comigel. (PAP)