Zawsze przywiązujemy dużo wagi do podstaw prawnych naszych decyzji w tym obszarze. Jestem pewna, że państwa członkowskie podjęły dziś decyzję w oparciu o bardzo silne podstawy prawne, które zostaną przedstawione w procesie" - powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli Mogherini.

W ten sposób odpowiedziała ona na rosyjskie zarzuty dotyczące przyjęcia przez "28" sankcji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił dziennikarzom, że Wielka Brytania wciąż nie przekazała dowodów zebranych przeciwko oskarżonym. Jak zaznaczył ich wina nie została udowodniona.

"Zanim UE podejmie decyzję o sankcjach, tak jak to zrobiliśmy dziś, prowadzi długą i rzetelną ocenę podstaw, na jakich podejmujemy decyzję. Również dlatego, że decyzja ta musi oprzeć się testowi sądowemu" - zaznaczyła Mogherini.

Reklama

Rada UE poinformowała w poniedziałek, że szefowie MSZ krajów unijnych zaakceptowali objęcie sankcjami czterech funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU: dwóch podejrzanych o atak na Siergieja Skripala w angielskim Salisbury oraz szefa i wiceszefa tej rosyjskiej instytucji wywiadowczej.

Mogherini zauważyła, że utworzenie nowego reżimu sankcyjnego związanego z użyciem broni chemicznej miało miejsce w ubiegłym miesiącu. "Więc dzisiejsza decyzja oznacza wypełnienie listy, która została wcześniej przygotowana. To część naszego zaangażowania, by przeciwdziałać wykorzystywaniu nie tylko broni chemicznej, ale broni masowego rażenia ogólnie" - oświadczyła szefowa unijnej dyplomacji.

Zamach na Skripala wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia w marcu 2018 r. ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym z USA i większości krajów UE. Rosja zareagowała analogicznymi krokami, wydalając kilkudziesięciu dyplomatów reprezentujących wiele krajów.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)