Szef PiS na Podkarpaciu, poseł Stanisław Ożóg w filmie nie widzi nic niestosownego. Pracownicy urzędu wzięli w nim udział z własnej woli i po godzinach pracy - powiedział PAP.
"Gazeta Wyborcza" napisała we wtorek, że pracownicy Urzędu Miasta w Jaśle "skuszeni" przez burmistrz tego miasta Marię Kurowską, wywodzącą się z PiS, wystąpili w partyjnej reklamówce.
Posłowie SLD, na wtorkowej konferencji prasowej, wyświetlili spot, noszący tytuł "Patriotyzm, solidarność, nowoczesność". Pojawia się w nim seria zdjęć m.in. symbol Powstania Warszawskiego, fragment defilady wojskowej w Warszawie, widok warszawskiego pomnika Mikołaja Kopernika, karetka pogotowia, akcja przeprowadzana przez strażaków.
Następnie na filmie pojawiają się zdjęcia uśmiechniętej rodziny i grupy młodych ludzi. Obrazom towarzyszą napisy: "patriotyzm", "solidarność", "nowoczesność". Na koniec na ekranie widać nazwę Prawo i Sprawiedliwość oraz logo PiS.
"Proszę państwa: czyny a nie cuda"
"Proszę państwa: czyny a nie cuda. Ale niezłe cuda działy się przy kręceniu tego spotu. Mieliśmy przed oczyma uśmiechniętą rodzinę, uśmiechniętą matkę. Tą matką jest pracownica Urzędu Miasta Jasła, kierownik wydziału edukacji" - oświadczył Kamiński.
Jak dodał, grupa młodych ludzi, "wydawałoby się, z hurra optymizmem przyszła z ulicy do siedziby PiS, by włączyć się w kampanię". Jednak - zaznaczył - są to pracownicy Urzędu Miasta Jasła: etatowi, ale również stażyści.
"Pani burmistrz Kurowska pewnego pięknego dnia, na korytarzu, zachęcała pracowników swego magistratu do tego, aby o godzinie 16. w Miejskim Domu Kultury - jednostce podległej Urzędowi Miasta - przyszli i nagrali tę oto sesję zdjęciową" - ironizował Kamiński. Według niego, to pokazuje "jak wygląda samorząd pod rządami PiS".
Nic niestosownego w spocie PiS nie widzi Ożóg
Wenderlich za "szczyt cynizmu" uznał to, że w spocie wystąpili stażyści. "Bo stażyści - można domniemywać - oceniani będą nie za to, jak sprawują się na tym stażu, jak wykonują w imię mieszkańców Jasła swoje obowiązki, tylko być może w imię partyjnej lojalności będą przyjmowani po stażu do pracy, bądź nie przyjmowani" - uważa Wenderlich.
Odnosząc się do sprawy udziału w spocie pracowników Urzędu Miejskiego w Jaśle, burmistrz Kurowska powiedziała w rozmowie z "GW", że nie ma w tym nic złego, jest to także promocja Jasła, a partia to nie organizacja przestępcza. Jak dodała, na zdjęciach znaleźli się, ci z pracowników, którzy wyrazili taką chęć.
Nic niestosownego w spocie PiS nie widzi również Ożóg. Jak powiedział PAP, pracownicy Urzędu Miejskiego w Jaśle wzięli w nim udział z własnej woli i po godzinach pracy. "Nie było poleceń pani burmistrz, jak to sugerowała prasa. Pracownicy sami wzięli udział w sesji zdjęciowej, w Domu Kultury, poza urzędem" - zaznaczył poseł PiS.