Selekcja tegorocznego Berlinale, któremu jeszcze rok temu wróżono upadek, jest imponująca. Jury pod przewodnictwem aktorki Tildy Swinton, w którym zasiądą m.in. pisarz Henning Mankell, reżyserka Isabel Coixet i pochodzący z Hong-Kongu reżyser Wayne Wang, może mieć kłopoty z jednogłośnym wskazaniem zwycięzcy.
Osiemnaście filmów walczyć będzie o najwyższe wyróżnienie – Złotego Niedźwiedzia. Wśród nich znalazł się najważniejszy polski akcent festiwalu – najnowszy obraz Andrzeja Wajdy „Tatarak”, według opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Scenariusz filmu napisała Olga Tokarczuk, a główne role zagrali Krystyna Janda, Paweł Szajda, Jadwiga Jankowska-Cieślak i Jan Englert.
Oto lista filmów konkursowych:
1. Tatarak, reż. Andrzej Wajda (Polska)
2. Alle Anderen, reż. Maren Ade (Niemcy)
3. Storm, reż. Hans-Christian Schmid (Niemcy/Dania/Holandia)
4. Ricky, reż. Francois Ozon (Francja/Włochy)
5. Cheri, reż. Stephen Frears (Wielka Brytania/Niemcy/Francja)
6. The Milk of Sorrow / La teta asustada, reż. Claudia Llosa (Hiszpania/Peru)
7. Little Soldier, reż. Annette K. Olesen (Dania)
8. Katalin Varga, reż. Peter Strickland (Rumunia/Wielka Brytania/Węgry)
9. Rage, reż. Sally Potter (Wielka Brytania/USA)
10. In the Electric Mist, reż. Bertrand Tavernier (Francja/USA)
11. Gigante, reż. Adrian Biniez (Urugwaj/Niemcy/Argentyna)
12. Darbareye Elly / About Elly, reż. Asghar Farhadi (Iran)
13. Forever Enthralled, reż. Chen Kaige (Chiny)
14. The Messenger, reż. Oren Moverman (USA)
15. Mammoth, reż. Lukas Moodysson (Szwecja/Niemcy/Dania)
16. Happy Tears, reż. Mitchell Lichtenstein (USA)
17. My One and Only, reż. Richard Loncraine (USA)
18. London River, reż. Rachid Bouchareb (Algieria/Francja/Wielka Brytania)
Poza konkursem będzie można natomiast obejrzeć nowe filmy Costy Gavrasa („Eden is West”) i Theo Angelopoulosa („The Dust of Time”), a także głośnego już „Lektora” z nominowaną do Oscara i nagrodzoną Złotym Globem rolą Kate Winslet.
Już wiadomo, że część z berlińskich premier trafi wkrótce na nasze ekrany, wśród nich „Cheri”, nowy film Stephena Frearsa z Michelle Pfeiffer w głównej roli (spotkali się wcześniej przy realizacji „Niebezpiecznych związków) – oparty na powieści Colette rozgrywający się w przedwojennym Paryżu romans byłej kurtyzany i młodszego od niej chłopca – syna jej dawnej rywalki. Do naszych kin trafią także nowy obraz Francoisa Ozona „Ricky”, „Notorious” – biografia rapera, który zginął w gangsterskich porachunkach, komedia z Renee Zellweger i Kevinem Baconem „My One And Only”, „Różowa Pantera 2” i otwierający festiwal sensacyjny „The International” Toma Tykwera. Z tego zestawiania widać wyraźnie, że Berlin kłania się komercji. Ale to dobrze. Filmy bijące rekordy kinowe są już standardem w Cannes i Wenecji, a ich sprowadzanie na festiwale wcale nie obniża poziomu konkursu, dodając tylko towarzyskiego smaczku całej imprezie i okazji zobaczenia na żywo gwiazdy ekstraklasy aktorskiej.
Mam nadzieję, że nasi dystrybutorzy zrobią duże zakupy w Berlinie, bo pewnie znalazłaby się u nas publiczność na nowy film wybitnego Chińczyka Chena Kaige („Forever Enthralled”), „Happy Tears” z Demi Moore, „Mammotha” Lukasa Moodyssona, „Rage” Sally Potter, „The Messenger” – z Woodym Harrelsonem, Samathą Morton i Stevem Buscemim, „Private Lives Of Pippa Lee” z Robin Right Penn, Keanu Reevesem, Julianne Moore i Monicą Belucci czy świetnie zapowiadająca się ekranizacja popularnego kryminału Jamesa Lee Burke’a „In The Electric Mist” (książka została wydana po polsku w 1996 roku) w reżyserii Bertranda Taverniera z Tommym Lee Jonesem roli detektywa Dave'a Robicheaux.
Poza fabułą Berlin jak co roku przygotował apetyczną selekcję dokumentów – w sekcji Panorama Dokumente zobaczymy m.in. „Shock Doctrine” Michaela Winterbottoma zainspirowane książką Naomi Klein. Wszystko więc wskazuje na to, że po chudym sezonie 2008, Berlinale sprawi, że znów będzie można zacząć żałować, iż doba na festiwalu jest taka krótka.
Więcej informacji - dziennik.pl