Ekspert: Putin może odpowiedzieć czymś więcej niż tylko wydaleniem dyplomatów

Władmir Putin Fot. Free Wind 2014
Władmir Putin Fot. Free Wind 2014ShutterStock
26 marca 2018

Może zdarzyć się coś więcej niż tylko wydalenie europejskich dyplomatów z Rosji. Mogą to być działania w Syrii albo cyberatak - powiedział PAP socjolog i dyplomata, były ambasador RP w Grecji i na Cyprze dr Ryszard Żółtaniecki z Collegium Civitas.

Szef MSZ Jacek Czaputowicz poinformował w poniedziałek, że Polska podjęła decyzję o uznaniu za persona non grata czterech dyplomatów rosyjskich; to wyraz solidarności z Wielką Brytanią, po zamachu b. pułkownika rosyjskiego wywiadu GRU i brytyjskiego agenta Siergieja Skripala. Podobnie uczyniły inne kraje UE i NATO, m.in. Dania, Finlandia, Holandia, Włochy, Kanada, Czechy, Ukraina, Rumunia, Chorwacja, Litwa, Łotwa i Estonia.

"To kroki, które są wpisane w solidarność z Wielką Brytanią. Zareagowaliśmy tak, jak powinniśmy zareagować" - powiedział PAP dr Żółtaniecki.

Jak podkreślił, już w pierwszych wyrazach solidarności, wysłanych do Wielkiej Brytanii zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i premier Mateusz Morawiecki w pewien sposób zapowiedzieli, że tak się stanie. "To, co zrobiliśmy jest naturalne i związane z naszymi kierunkami polityki zagranicznej" – powiedział Żółtaniecki. Podkreślił, że jest to "gest formalny".

"To oczywiście bardzo istotny sygnał dla Rosji, ale tylko 14 państw wspólnoty wykonało ten gest - być może inne dołączą" – powiedział dyplomata. Zaznaczył, że w jego ocenie Władimir Putin "specjalnie się tym nie przejął" oraz, że "było to wpisane w margines ryzyka".

Według Żółtanieckiego, Rosja na te działania odpowie. "Taka sama ilość dyplomatów państw, które zastosowały ten akt solidarności z Wielką Brytanią spotka się z symetrycznym odzewem władz rosyjskich" – ocenił ekspert. Dodał jednak, że niepokoi go, iż mogą to być działania planowe, wpisane "w strategię polityki rosyjskiej".

"Z jednej strony to test, na ile świat Zachodu i Unia Europejska są solidarne. Drugi aspekt to plan odpowiedzi +symetria plus+, czyli jeszcze zdarzy się coś, o czym nie wiemy, oprócz tego, że dyplomaci europejscy zostaną wydaleni z Rosji" - powiedział Żółtaniecki. Ekspert zaznaczył, że może to być działanie "na zupełnie innym polu". "To może być Syria, to może być cyberatak albo nagła aktywizacja Korei Północnej. Trudno to przewidzieć" – ocenił dyplomata.

Jak podkreślił, dla Władimira Putina głównym kryterium w polityce jest "prestiż jako przywódcy kraju", który nie tylko "twardą ręką trzyma Rosję", ale w pewnym sensie "równie twardą ręką potrafi panować nad Zachodem". Według eksperta, otrucie Siergieja Skripala to "rodzaj listu" do zachodnich przywódców, o treści "bójcie się nas". "Ten rodzaj działania ma przywrócić Rosję do pozycji imperialnej"– ocenił Żółtaniecki.

Symetryczną odpowiedź Rosji na wydalenie jej dyplomatów zapowiedziała agencja RIA-Nowosti, powołując się na źródło w rosyjskim MSZ.

4 marca Skripal - b. pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który w przeszłości był skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii - oraz towarzysząca mu córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w centrum handlowym w Salisbury na południowy zachód od Londynu. W toku śledztwa odkryto, że zostali zatruci produkowaną w Rosji bronią chemiczną typu Nowiczok. W ramach sankcji dyplomatycznych Wielka Brytania wydaliła ze swojego terytorium 23 rosyjskich dyplomatów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.