"Oni wszyscy brali kiedyś udział w walce o niepodległość i (...) nigdy nie zarzucili myśli o wolnej i niepodległej Polsce" - powiedział Bartoszewski na konferencji prasowej.

Przypomniał, że premier Donald Tusk powołał go na przewodniczącego Komitetu Honorowego i pozostawił "całkowitą swobodę w doborze jego członków". Bartoszewski zaznaczył, że osoby do komitetu zapraszał w porozumieniu z Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

"Byłem i jestem człowiekiem bezpartyjnym. Nie kierowałem się też żadnymi innymi elementami przy doborze ludzi, jak tylko chęcią, by były to nazwiska wystarczająco znane i reprezentatywne w swoich środowiskach" - podkreślił.

Bartoszewski mówił, że osoby zasiadające w Komitecie są kombatantami, ale nie według myślenia PRL-owskiego, czyli nie są to "delegaci związków, grup, prezesi, sekretarze". "Chcieliśmy podać takie nazwiska, na których - jak to się mówi - mucha nie siada" - podkreślił.

"Takie życiorysy jak Barbary Skargi, Szymona Zaremby, jak Władysława Rodowicza to są życiorysy na filmy fabularne"

W skład Komitetu Honorowego wchodzą, obok Bartoszewskiego: Irena Anders, gen. bryg. Janusz Brochowicz-Lewiński, prof. Wiesław Chrzanowski, Eugeniusz Cydzik, Marek Edelman, Andrzej Garlicki, Jerzy Henkel, Mieczysław Jarkowski, Ryszard Kaczorowski, gen. bryg. Stanisław Karliński, ks. Witold Kiedrowski, Zofia Korbońska, Ewa Ponińska-Konopacka, Władysław Rodowicz, prof. Barbara Skarga, Zdzisław Starostecki, Ariadna Teleman, kontradm. Jerzy Tumaniszwili, gen. bryg. Mieczysław Wałęga, prof. Piotr S. Wandycz, prof. Jerzy Węgierski, Jerzy Woźniak, gen. bryg. Władysław Wyłupek, Władysław Zachariasiewicz, gen. bryg. Kazimierz Załęski, Szymon Zaremba, prof. Janusz K. Zawodny.

Bartoszewski podkreślił, że nie jest też przypadkiem, że na udział w Komitecie zgodziła się gen. Elżbieta Zawadzka "Zo". "To był jej ostatni świadomy akt woli. Niestety nie dożyła, chowaliśmy ją w sobotę" - powiedział.

Zaznaczył, że ludzi zasiadających w Komitecie Honorowym trudno byłoby "przypisać do jakiejkolwiek roli działaczy partykularnych, czy aktywistów politycznych". "Po prostu takich postaci tu nie ma" - dodał.

Bartoszewski powiedział, że w życiorysach osób zasiadających w Komitecie są materiały nie na jeden, ale na wiele sensacyjnych filmów. "Takie życiorysy jak Barbary Skargi, Szymona Zaremby, jak Władysława Rodowicza to są życiorysy na filmy fabularne. Można pozazdrościć niezwykłości działań i przeżyć tym ludziom" - mówił.